"Sprzedam samochód za 50 000 zł" - wystawiłem ogłoszenie, wiedząc, że to wysoka cena.
Po jakimś czasie przyjechała zainteresowana klientka.
- 40 000? - zapytała.
- Nie.
- 45 000?
- Nie.
- 48 000?
- Nie.
- 49 500, to moje ostatnie słowo!
- Nie.
"Sprzedam samochód za 50 000 zł" - wystawiłem ogłoszenie, wiedząc, że to wysoka cena.
Po jakimś czasie przyjechała zainteresowana klientka.
Myślisz, że negocjacje to improwizacja i szybkie reakcje? Nic bardziej mylnego.
Prawdziwy sukces zaczyna się od dobrego przygotowania.
"Warsztat Negocjatora – Narzędzia Samodzielnego Przygotowania do Negocjacji" to efekt ponad 15 lat praktyki i pracy nad strategiami, które naprawdę działają.
Pytanie, które spędza fliperom sen z powiek: obniżać cenę czy czekać? Oto moje wskazówki:
Wielu fliperów nie docenia siły psychologii w procesie sprzedaży. Oto techniki, które mogą radykalnie zwiększyć Twoje szanse na finalizację transakcji:
"Jak wynegocjować mieszkanie za pół ceny bez powiedzenia ani słowa?"
Kiedyś usłyszałem historię negocjacyjną, która wywróciła moje myślenie o targowaniu się:
Weronika szukała mieszkania na Costa del Sol. Te, które jej się podobały, kosztowały 2500-3000 euro. Jej budżet? Tylko 1000 euro.
Zamiast rozpocząć standardowe negocjacje, Weronika oparła całą strategię na JEDNYM kluczowym elemencie. Bez niego cała jej me
W negocjacjach, tak jak w życiu – warto mieć zasady i wiedzieć, gdzie kończy się kompromis, a zaczyna brak szacunku.
czytaj całość »
"Jak Polak wynegocjował 45% rabatu w klubie w Krakowie... podczas wieczoru kawalerskiego"
"Za butelkę dobrej wódki płacimy 175 zł" - usłyszałem od znajomych na wieczorze kawalerskim w Krakowie.
Kiedy przyszła moja kolej na zamówienie, zapłaciłem 95 zł za tę samą butelkę. Plus darmowe soki dla wszystkich.
Oszczędzone 80 zł to tylko wisienka na torcie. Najważniejsze było zaskoczenie i podziw znajomych.
Jak to zrobiłem? Mój proces był banalnie prosty:
„Bez przygotowania stracisz 300 tysięcy” – powiedziałem.
„To chyba trochę przesada” – odpowiedział inwestor.
Tydzień później dzwoni:
„Miałeś rację. Właśnie tyle straciłem na tej nieruchomości.”
W 23 latach negocjacji widziałem to setki razy. Brak przygotowania to najdroższa oszczędność w negocjacjach.
Przykład? Inwestor, który poświęcił 3 dni na przygotowanie negocjacji, zaoszczędził 700 000 złotych na transakcji.
Jak dobrze sprzedać nieruchomość?
„To niemożliwe!" — Tomek nie mógł uwierzyć własnym oczom. Jak zaoszczędził 85 tysięcy złotych na zakupie mieszkania dzięki strategii negocjacyjnej? Historia prawdziwych negocjacji ceny nieruchomości.
Sprzedający był typowym milczkiem.
Mało mówił. Jeszcze mniej pokazywał. Zero emocji.
W takich sytuacjach kluczem nie są argumenty.
Kluczem są dobre pytania.
Kupujący zadał tylko jedno — z kategorii „perspektywicznych
7 minut, które kosztowały mnie 240 000 złotych.
Tyle trwała najdroższa rozmowa, jaką odbyłem przy sprzedaży drogiego mieszkania 15 lat temu.

TYDZIEŃ PAKIETÓW!
Tylko teraz.
Wybrane pakiety książek (papier + eBook + AudioBook) w MEGA promocji:
299 zł zamiast 399 zł!

Tracisz tysiące na nieudanych negocjacjach?
Po 25 latach i 2000 rozmów biznesowych odkryłem system, który zmienia wszystko. Niektórzy nie wierzyli - dopóki nie zobaczyli wyników.
UKRYTA PERŁA NAD MORZEM
"Proszę pana, za te pieniądze rok temu miałabym apartament z widokiem na morze!" - usłyszałem w słuchawce.
A ja oferowałem mieszkanie z widokiem na... złomowisko.
Historia z wczoraj:
'Mam pytanie do sprzedającego' - powiedział mój klient. 'To mieszkanie jest drogie jak na ten stan. Co Pan na to?'
Sprzedający się zamknął. Negocjacje stanęły.
Dwa tygodnie później, to samo mieszkanie: 'Rozumiem, że remont był 5 lat temu. Co zostało wtedy zrobione?'
Sprzedający rozgadał się na 20 minut. Sam przyznał, że instalacja wymaga wymiany. Cena spadła o 75 000 zł.
Różnica? Jedno dobrze zadane pytanie.
W '167 Złotych Pytaniach w Negocjacjach Nieruchomości' znajdziesz:
Jak będziesz rozmawiać, tworzyć porozumienie, to nie mów “ja”, “nasza firma”, “moje” itd., tylko rozmawiaj o tym, że “tworzycie wspólnie porozumienie”, dlatego że jak Twój rozmówca się zaangażuje w taką rozmowę “co możemy wspólnie zrobić”, to będzie bardziej zdecydowany.
Wtedy Twój rozmówca, współtworzy to porozumienie. Jeżeli on sam ma udział w tworzeniu porozumienia, to trudno mu będzie odpuścić i zrezygnować z wypracowanego przez siebie rozwiązania.
W negocjacjach często bazuję na zaangażowaniu.
"Ile pan może zejść z ceny?" - zapytałem.
"Ani złotówki. To jest ostateczna cena."
"Aha... czyli jednak może Pan zejść z ceny?" - odpowiedziałem.
"Skąd Pan to...?"
Jedno sprytne pytanie.