Negocjacje to gra strategiczna, ale i emocjonalna. Wysokie stawki, presja, oczekiwania – to wszystko potrafi wytrącić z równowagi. A przecież spokój to Twój największy atut.
Dziś podrzucam Ci 5 sprawdzonych sposobów, jak obniżyć poziom emocji – nie tylko w negocjacjach, ale i w życiu. Przydadzą się każdemu, kto działa na wysokich obrotach (czyli m.in. przedsiębiorcom).
𝟭. 𝗠𝗲𝗱𝘆𝘁𝗮𝗰𝗷𝗮 (𝗻𝗮𝘄𝗲𝘁 𝗺𝗶𝗸𝗿𝗼!)
Nie musisz medytować godzinami. Czasem wystarczy po prostu usiąść i przez minutę skupić się tylko na oddechu. Wdech. Wydech. I tak dalej.
Zwiększa się bufor spokoju, zmienia się perspektywa. W negocjacjach – bezcenne.
𝟮. 𝗗𝘄𝗮 𝗴ł𝗲̨𝗯𝗼𝗸𝗶𝗲 𝘄𝗱𝗲𝗰𝗵𝘆 𝗶 𝗱ł𝘂𝗴𝗶 𝘄𝘆𝗱𝗲𝗰𝗵
Banalne? Może.
Ale działa. Redukuje poziom CO₂ we krwi, dotlenia i uspokaja układ nerwowy. Sprawdzone setki razy.
𝟯. 𝗢𝗱𝗱𝘆𝗰𝗵𝗮𝗻𝗶𝗲 𝘄𝗴 𝗪𝗶𝗺𝗮 𝗛𝗼𝗳𝗮
Dla tych, którzy chcą pójść głębiej. Technika dostępna za darmo na YouTube. Łączy pracę z oddechem, ciałem i stresem. Pomaga wejść w negocjacje z klarowną głową i wyjść z nich z tarczą.
𝟰. 𝗭𝗮𝗱𝗮𝘄𝗮𝗷 𝗽𝘆𝘁𝗮𝗻𝗶𝗮
Gdy napięcie rośnie, nie atakuj – zadaj pytanie. Przesuwasz rozmowę z emocji na myślenie.
Pytanie = pauza = przestrzeń = deeskalacja. Proste. Skuteczne.
𝟱. 𝗭𝗿𝗼́𝗯 𝗽𝗿𝘇𝗲𝗿𝘄𝗲̨
Kiedy czujesz, że robi się gorąco – powiedz: „Potrzebuję chwili na zastanowienie”. Papieros, telefon, woda, cokolwiek.
Po powrocie to już inna rozmowa. Nowy klimat. Nowa szansa.